Posts Tagged ‘Bożena Keff’

Bożena Keff: Na stand-by

Rzadko popkultura znacząco odbiega od kultury kraju, w którym powstaje, choć gdyby trzeba było powiedzieć, jak one się do siebie mają, to bym rzekła: jak pani matka do pani córki, jak awangarda intelektualna do następców, jak nauka do popularyzacji nauki. A czasem trudno rozróżnić, a czasem w ogóle się nie ma. Czytaj więcej »

Bożena Keff: Problem z narkotykami i alkoholem

Kiedy w kontekście tematów lesbijskich czy gejowskich pada słowo „problem”, to myślę, odłożywszy na bok świadomość społecznej komplikacji sprawy, że tak naprawdę tylko to słowo jest problemem. Bo jaki problem, problem z czym mianowicie?

W epoce rolniczej nowe kulty płodności wyparły homoseksualne stosunki i rytualne orgie. Nastała epoka heteroseksualnych orgii i kultów płodności. Jak czytamy w Biblii, kiedy goście po staremu zawitali do Sodomy i Gomory na coroczne święto, z pradawnymi homoseksualnymi orgiami, szlachetny mąż Lot dał im do używania własne rzeczy: żonę i córki. Było to lepiej moralnie uzasadnione, jak uważano, niż cokolwiek innego. Czytaj więcej »

Bożena Keff: O Poczuciu Oczywistości

Prowadziłam jakiś czas temu emocjonujacą rozmowę z dwoma znajomymi gejami, którzy bardzo byli niezadowoleni z pewnego aktywisty gejowskiego. Został on zaproszony do debaty z udziałem młodej katolickiej prawicowej publicystki. Otóż pani ta poprzedniego dnia, przed debatą, „sprytnie” – jak ujęli to znajomi – zajrzała na jakiś portal gejowski i znalazła ogłoszenia tego aktywisty, który poszukiwał tam właśnie partnerów do bardziej rozbudowanej kombinacji seksualnej. Debata miała dotyczyć prawa osób homoseksualnych do zawierania związków rejestrowanych prawnie (jakkolwiek by się one nie zwały, partnerskie czy małżeńskie). W stosownym momencie owa pani wyciągnęła informację, jaką miała z portalu gejowskiego, no i tu przyjaciele gejowie wkurzali się ciągle od nowa na aktywistę. To ma być reprezentant! – mówili. – Nie nadaje się do reprezentowania nikogo, no w każdym razie nie nas. Miał opowiadać, jacy jesteśmy monogamiczni, skoro potrzebujemy związków i małżeństw, a tu proszę! Czytaj więcej »