Julia Kubisa: Kto się boi Sary i Lucy?

Obserwując ramówkę rozrywkowych stacji telewizyjnych takich jak Fox Life czy TVN można zauważyć pewien trend: coraz więcej fabuł seriali opartych jest na życiu kobiet. I to kobiet z charakterem. Główne role grają wybitne aktorki: Glenn Close (Damages), Holly Hunter (twarda policjantka w Ocalić Grace), Toni Collette (Wszystkie wcielenia Tary) czy Anna Paquin (Sookie Stackhouse w kultowym True Blood). Uwagę zwraca tendencja skupiania się na kobietach „w pewnym wieku”.
Z wyjątkiem Sookie, bohaterki seriali są koło czterdziestki i mają za sobą kilka życiowych zakrętów. Tę modę zapoczątkowały kilka lat temu Gotowe na wszystko, serial o przyjaciółkach z przedmieścia, prezentujący różne „typy kobiecości”, czyli rozmaite sytuacje, wybory życiowe, problemy z dziećmi, pracą i domem. Serial koncentrował się na kobietach, a nie – jak dotychczasowe tego typu produkcje – na całych rodzinach. Dzięki zróżnicowaniu bohaterek pokazywał jednocześnie rodzinne, zawodowe i prywatne dylematy. W odróżnieniu od wcześniejszego, mocno indywidualistycznego Seksu w wielkim mieście, Gotowe na wszystko są usytuowane w sieci zobowiązań wobec najbliższych, zarazem jednak walczą o swoje życie poza rodziną i pracą.
Skoro jest trend na silne, doświadczone kobiety, dlaczego walcząca z terminatorami Sarah Connor i kierująca najważniejszym hollywoodzkim tabloidem Dirt Now Lucy Spiller nie doczekały się kolejnych serii?

Cały artykuł dostępny w drugim numerze Furii.


Skomentuj!

Formatowanie Możesz używać poniższych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>