Bożena Keff: Na stand-by
Maj 29th, 2010 • Furia #2
Rzadko popkultura znacząco odbiega od kultury kraju, w którym powstaje, choć gdyby trzeba było powiedzieć, jak one się do siebie mają, to bym rzekła: jak pani matka do pani córki, jak awangarda intelektualna do następców, jak nauka do popularyzacji nauki. A czasem trudno rozróżnić, a czasem w ogóle się nie ma.
I w kulturze, ale jeszcze bardziej w pop, ważny jest kontekst całości: kraj, tradycja, historia, to, co ma rangę w głównym nurcie kultury. Z czegoś się biorą filmy Bollywoodu, z ich muzyką, tańcem, konwencją oraz emancypacyjnym często przesłaniem. Z czegoś się bierze siła amerykańskiej popkultury, która ma moc szerzenia i wspomagania postaw społecznych. Z czegoś, czyli pewnie z siły kultury i z mocy demokratycznych relacji społecznych.
Popkultura amerykańska i zachodnia ma wielkie zasługi dla uobywatelnienia wizerunku geja i lesbijki, ma wielkie zasługi w wychowaniu społeczeństwa. Ale też nie boi się, nie brzydzi i nie wstydzi wychowywania, podczas kiedy u nas kojarzy się to źle: raz, że może to ideologiczne, dwa, że może niegodne sztuki, trzy, lepiej niech nie robią, nie kręcą, nie piszą, bo przeważnie są konserwatywni, mają katolicki krąg skojarzeń i takąż wyobraźnię – tu anioł (hetero), tu diabeł (bi), tam pedał, i już jest moralitet.
2 komentarze (Add Your Comment)
-
matylda Lipiec 8, 2010at 12:38


Pani Bożeno, taka z pani mistrzyni pieknej polszczyzny, a w Furii spuszcza pani z tonu? Co to jest na litosc boska „uobywatelnienie”? I skad ten potworek stylistyczny „zaslugi W wychowaniu”? Zaslugi mozna miec tylko i wylacznie DLA, nigdy W. Czy Furia nie ma porzadnej korekty, ktory by na to zwrocila uwage?