Bożena Keff: Problem z narkotykami i alkoholem

Kiedy w kontekście tematów lesbijskich czy gejowskich pada słowo „problem”, to myślę, odłożywszy na bok świadomość społecznej komplikacji sprawy, że tak naprawdę tylko to słowo jest problemem. Bo jaki problem, problem z czym mianowicie?

W epoce rolniczej nowe kulty płodności wyparły homoseksualne stosunki i rytualne orgie. Nastała epoka heteroseksualnych orgii i kultów płodności. Jak czytamy w Biblii, kiedy goście po staremu zawitali do Sodomy i Gomory na coroczne święto, z pradawnymi homoseksualnymi orgiami, szlachetny mąż Lot dał im do używania własne rzeczy: żonę i córki. Było to lepiej moralnie uzasadnione, jak uważano, niż cokolwiek innego.

Różne rzeczy się pojawiały i przemijały. Póki trwały, uzasadniano je dogłębnie, i dobrze uzasadniano, choć całkiem inaczej to, dlaczego powinny minąć. Niewolnictwo było bardzo dobrze uzasadnione. Absolutna władza rodziców nad dziećmi i męża nad żoną nie mniej. I to, dlaczego człowieka stanu niskiego można było zabić bezkarnie, za stan wyższy była stosowna grzywna i tylko za szlachcica kara była jak za zabicie CZŁOWIEKA. Dzieci nie miały więcej praw niż psy i koty, i można było własne dziecko zaćwiczyć na śmierć, jeśli to było uzasadnione. (I dziś się to zdarza w naszym kraju, ale potem bywa proces, bo koniec z wiarą w uzasadnienia). W Grecji starożytnej prawa mieli tylko wolni dorośli mężczyźni, a nie mieli ich niewolnicy płci obojga, kobiety i dzieci. Chorzy, kalecy, kastraci, kobiety w czasie menstruacji lub po porodzie, wszyscy oni bywali wykluczani z obrzędów religijnych, dla dobrych powodów.

Tak, ludzie nie mieli fioła na punkcie równości.

Wszelkie nierówności, i zwyczajowe, i wobec prawa, były bardzo dobrze uzasadnione.

Kierunek zmian, które od Oświecenia bardzo przyspieszyły, jest widoczny: coraz większy egalitaryzm, równość, emancypacja jednostek i grup. Włączanie wielu dawniej wyłączonych w ob-ręb praw, o których zawsze się mówiło „prawa ludzi”, a które jednak na pewno nie były prawami wszystkich ludzi. W sumie więc chodzi o to, żeby słowo „ludzie” stosowało się rzeczywiście do wszystkich ludzi. Wszystkich homo sapiens.

Jeśli idzie o stosunek do homoseksualizmu, to konserwatyści i prawica lubią się powoływać na Biblię. W dziejach ludu Izraela, kiedy był starożytnym ludem pasterskim, wrogo patrzono na homoseksualizm, podobnie jak z obrzydzeniem patrzono na mieszanie mięsa z mlekiem, jedzenie owoców morza czy stosunek przerywany (bo to jest grzech Onana, a nie onanizm). Księgi religijne i kroniki ludu Izraela przez zbieg historycznych zdarzeń są też księgami wielu innych ludów, w tym polskiego ludu katolickiego. A czyta się je, lub nie czyta, z zerową wiedzą historyczną, jak za czasów Woltera.

A jednak jeśli owoce morza przechodzą, wieprzowina przechodzi – i to jak – a homoseksualizm (i często sami Żydzi, czy homo czy hetero) nie, to jaki jest powód?

Jaki jest problem z homoseksualizmem?

Złe pytanie.

problem polega na tym, że tam, gdzie ludzie nie mają powszechnej świadomości, jak bardzo są wytworem historycznym, gdzie wierzą, że żyją w jedynie słusznym bezczasie, w odwiecznie ustalonych hierarchiach bytów ludzkich, gdzie nie ma szacunku DLA SIEBIE samego, a więc rzecz jasna i dla innych, tam musi być problem z tymi odmiennymi, z kobietami, Żydami, gejami, lesbijkami. Musi być taki problem, żeby nie było ze mną problemu, ze mną, heteroseksualnym Polakiem / katolikiem (przeważnie), który nie może być RÓWNY komuś, kto nie jest heteroseksualnym Polakiem (katolikiem przeważnie), bo wtedy nie miałby się jak pocieszyć, czyli jego mniemania religijne doznałyby obrazy. Chodzi o zachowanie hierarchii. Kto jest wyżej w hierarchii, ten, choćby był nikim, może się czuć lepszy. Od tej hierarchii, która pozwala im potępiać, czuć wobec innych pogardę, SĄ UZALEŻNIENI.

I to jest problem. Ten narkotyk. Ten alkohol.

Jak zwykle.



Skomentuj!

Formatowanie Możesz używać poniższych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>